niedziela, 24 listopada 2013

Tym razem Śniadanie u Tiffany'ego

Kilka dni temu był "Coco avant Chanel", tym razem na moim ekranie pojawiło się "Śniadanie u Tiffany'ego". Wspaniały film z 1961 roku, z wyborową rolą Audrey Hepburn.

Bałem się, że mogę się na tym filmie zanudzić ale myliłem się. Wspaniała gra aktorów, zdjęcia i przede wszystkim scenariusz urzekły mnie.
Dodatkowo zauważyliśmy jedną ciekawą rzecz.

Sposób ubierania, mieszkanie, dzielnica, mieszkanie jak i zachowanie samej głównej bohaterki bardzo przypominały nam Carrie Bradshaw i "Sex w wielkim mieście"(Sex and the City). Czy twórcy tego serialu i filmów, nie czerpali przypadkiem inspiracji z Holly Golightly? Cały czas się nad tym zastanawiamy.

Ale od początku, wraz z żoną rozpoczęliśmy wędrówkę po stary filmach. Na razie 2, planujemy więcej - kwestia, że trudno je wypożyczyć.

Co jak co, ale nie ma już tego typu filmów. Filmy, które pojawiają się na naszych ekranach nie dorównują tym starym dobrym produkcją. Skąd to się bierze? Szczerze mówiąc nie wiem. Możliwe, że teraz aktorzy grają gorzej, może chodzi o scenariusz. 

A może chodzi po prosto o to, że te filmy są stare. I takie KAC VEGAS za 20-30 stanie się super filmem i wszyscy będą je podziwiać? No dobra, przesadziłem z KAC VEGAS ale może hm... TITANIC?

A jakie Waszym zdaniem kultowe filmy warto obejrzeć? Macie swoje typy?


poniedziałek, 11 listopada 2013

Coco avant Chanel i ja

Ostatnimi czasy moja żona zainteresowała się losami Coco Chanel i zaczęła czytać jedną z książek o niej - "Coco Chanel. Sypiając z wrogiem".
Dzisiaj oglądaliśmy "Coco avant Chanel"(Coco Chanel).
Z początku bałem się, że zanudzę się na tym filmie. Co może być ciekawego w filmie o Coco Chanel? ;) A jednak cały film, a w szczególności Audrey Tautou w roli Coco. Była fenomenalna!

Film był naprawdę super, przedstawienie życia Coco zanim stała się sławna było naprawdę fajne. Nie spodziewałem się, że taka osoba jak Coco Chanel zaczynała w ten sposób.

A jej charakter... oj nie jeden facet by się nią zainteresował i starał o jej względu - ten charakter potrafi przyciągnąć ;)

W pełni władz umysłowych mogę ocenić ten film jako bardzo dobry - szczególnie, że zainteresował takiego ignoranta jak ja :)

Polecam!