Bałem się, że mogę się na tym filmie zanudzić ale myliłem się. Wspaniała gra aktorów, zdjęcia i przede wszystkim scenariusz urzekły mnie.
Dodatkowo zauważyliśmy jedną ciekawą rzecz.
Sposób ubierania, mieszkanie, dzielnica, mieszkanie jak i zachowanie samej głównej bohaterki bardzo przypominały nam Carrie Bradshaw i "Sex w wielkim mieście"(Sex and the City). Czy twórcy tego serialu i filmów, nie czerpali przypadkiem inspiracji z Holly Golightly? Cały czas się nad tym zastanawiamy.
Ale od początku, wraz z żoną rozpoczęliśmy wędrówkę po stary filmach. Na razie 2, planujemy więcej - kwestia, że trudno je wypożyczyć.
Co jak co, ale nie ma już tego typu filmów. Filmy, które pojawiają się na naszych ekranach nie dorównują tym starym dobrym produkcją. Skąd to się bierze? Szczerze mówiąc nie wiem. Możliwe, że teraz aktorzy grają gorzej, może chodzi o scenariusz.
A może chodzi po prosto o to, że te filmy są stare. I takie KAC VEGAS za 20-30 stanie się super filmem i wszyscy będą je podziwiać? No dobra, przesadziłem z KAC VEGAS ale może hm... TITANIC?
A jakie Waszym zdaniem kultowe filmy warto obejrzeć? Macie swoje typy?

