OBI - serdeczne gratulacje! Tak kampania to najlepszy ruch z Waszej strony jaki mogliście zrobić. Przede wszystkim sam pomysł - nareszcie stworzyliście reklamę w klimacie, w którym chyba wszyscy od dawna kojarzyli OBI. Po drugie samo wykonanie jest według mnie bardzo fajne, reklama nie jest za długa ale za to daje jasny przekaz - mówiąc ogólnie super.
Pozostaje tylko jedno pytanie - dlaczego wcześniej nie wpadli na taki pomysł? Był by to strzał w dziesiątkę. A może zrobić z naszego "Jedi" - symbol marki? Są to oczywiście tylko moje rozważania i nie wiem czy coś takiego osiągnęło by sukces.
Jak pisałem wcześniej, tak też zrobiłem i wybrałem się do Sphinx-a aby zrobić test nowego menu. Chcieliśmy zjeść szybki obiad tuż przed podróżą do domu. Kelner przyją od nas zamówienie i obiecał, że spokojnie zmieści się 15 min z podaniem(na sali było mało osób, co zauważył sam kelner) - zamówiliśmy shoarme i wątróbkę.
Po 15 min. zapytałem za ile mniej wiecej będzie nasze jedzenie, odpowiedź brzmiała 2-3 minutki. Ok, wiadomo że kilka minut dłużej nikogo nie zbawi.
Niestety kiedy podszedłem do kelnerka stojącego przy barze po kolejnych 10 minutach otrzymałem informację, że jeszcze się szykuje i będzie za chwilę.. Ze względu na autobus musieliśmy z posiłku zrezygnować.
Co jak co ale jeżeli sam kelner mówi nam, że jedzenie będzie za 15 min, a mija 25 i go nadal nie ma to coś jest nie tak. Zrozumiałbym gdyby było dużo klientów ale tak nie było.
Poczuliśmy się trochę olani przez obsługę.
Czy nie można było tego lepiej załatwić, tak aby nikt się nie denerwował? Dla przykładu dodam, że w podobnej sytuacji ale w innej restauracji kelner sam do nas podszedł i wyjaśnił sytuację. To by w zupełności wystarczyło, a każdy byłby zadowolony. Inna sprawa to, że kelner mógł poprostu zapytać w kuchni ile to potrwa - shoarme jest jednym z podstawowych dań więc jej zrobienie nie powinno chyba zająć dużo czasu. Jeżeli wcześniej byśmy wiedzieli, że tyle trzeba czekać na te dania po prostu zamówilibyśmy coś innego. My byli byśmy najedzeni przed podróżą, a ten wpis miałby bardziej pozytywny wydźwięk.
Dziwie się, że obsługa tak do nas podeszła i szkoda, że kelner musiał zapewne zapłacić za te dania. Nie musiało do tego dojść.
Może za jakiś czas zdecyduję się na drugie podejście bo przyznam, że brakuje mi dobrej shoarmy.
Dla zainteresowany - Samsung podał, że dostępna będzie transmisja na żywo z premiery Samsunga Galaxy S IV - Samsung Unpacked.
Impreza rozpocznie się 14 marca o godzinie 19.00 w Radio City Music Hall w Nowym Jorku (15 marca 1:00 czasu polskiego).
Ostatnio Sphinx rozpoczął nową kampanie "Super menu". Jej reklama jest według mnie bardzo fajna i treściwa, chociaż krótka - ledwo 20 sekund.
Nie o tym chciałem jednak napisać, bo na tworzeniu reklam się nie znam. Swego czasu bardzo chętnie jadałem w Sphinx-ie - m.in. shoarma była moim ulubionym daniem. Porcje były(i nadal chyba są) duże z mnóstwem dodatków, a do tego w przystępnej cenie. Idealne miejsce aby zjeść obiad na mieście.
Niestety z biegiem czasu zarówno obsługa Sphinx-a jak i podawane dania oraz napoje straciły w moich oczach. Żeby nie było - były to restauracje m.in w Złotych Tarasach.
Piwo oraz cola były widocznie i smakowo rozwodnione. Jedzenie było podawane ledwo ciepła, a po prośbie o podgrzanie wracało w podobnej temperaturze.
Kolejną sprawą były opowieści znajomych, który kiedyś tam pracowali - o tym jak wszystko jest przygotowywane.
Czyżby Sphinx miał się zmienić? Mam nadzieje, że tak.
Nie pozostaje nic innego jak przejść się i spróbować.
Jako wielki fan telefonów Samsunga, nie mogę się doczekać prezentacji jego najnowszej wersji Galaxy S. Już 14 marca na konferencji z serii "SAMSUNG UNPACKED", zaprezentuje nam swoje nowe dziecko - Samsung Galaxy S IV.Całość zaplanowano na godzinę 19:00 EST. W związku z różnicą czasu w Europie Galaxy S IV zadebiutuje w nocy 15 marca.
Tym czasem Samsung raczy nas podgrzewającym atmosferę filmikiem
Co do samej specyfikacji nowego telefonu niestety nie możemy być niczego pewni. Każdy z pojawiających się przecieków pokazuje jego specyfikację w innym wydaniu. Na szczęście większość z nich to raczej ewolucje poprzednich wersji niż ich całkowicie nowe odsłony.
Osobiście uważam, że nie ma co gdybać. Wszystkiego dowiemyjuż niedługo.
Głośnym echem odbiła się w świecie informacja o nowym SimCity - notabene będzie ona miała swoją premierę za kilka dni.
Wydawca gry firma EA Polska zorganizowała wokół tytułu wiele ciekawych atrakcji. Były to m.in. Spotkania dziennikarzy z developerami, możliwość pogrania w grę przed premiera (tutaj należało wygrać zaproszenie) oraz oczywiście beta-testy.
Ostatnią przed premierową atrakcją ze strony EA było zorganizowanie w ostatnia sobotę w Pure Sky Club w Warszawie dużego promującego grę eventu.
Całość składała się z 2 części. W pierwszej przedstawiciele młodzieżówek Polskich Partii politycznych rywalizowali miedzy sobą w czasie tworzenia własnych miast - wygrali Młodzi Demokraci.
Tutaj chciałbym się na chwile zatrzymać. Pomysł z partiami politycznymi był bardzo fajny, pozwolił zaangażować osoby, które w przyszłości będą możliwe odpowiedzialne za zarządzanie naszymi miastami i budżetem. Tutaj wielkie gratulacje dla EA, niestety według mnie nie podpisały się same młodzieżówki. Oglądając relacje ( niestety nie było mnie na miejscu ale oglądałem całość na żywo) miałem wrażenie, że niektórym zależało bardziej na wychwaleniu swojej partii oraz poniżenia rywala niż na samej grze. To miała być zabawa, a nie kolejny wiec polityczny...
Suma summarum wszyscy bawili się bardzo dobrze ale niesmak pozostał.
Dodam, że zwycięzcy mogli przeznaczyć 20 000 zł na wybrany cel miejski, a dokładniej zwycięzcy przeznaczą je na: "Otrzymane pieniądze zostaną przeznaczone na instalację wystawy na warszawskim Krakowskim Przedmieściu, gdzie swoje prace będą mogli prezentować studenci Akademii Sztuk Pięknych. Cel ten został zaproponowany przez Stowarzyszenie Rozwoju Warszawy i był jedną z kilku inicjatyw zgłoszonych przez organizacje działające na rzecz rozwoju polskich miast.".
Do atrakcji tego dnia dołączyło także spotkanie z twórcą SimCity, który odpowiadał na pytania graczy oraz dziennikarzy, a także doradzał graczom jak rozwijać miasta.
Drugą i ostatnią częścią imprezy - niestety już nie transmitowaną - był pojedynek vlogerow. Jak możemy się spodziewać był on zapewne bardziej zażarty i widowiskowy niż poprzedni - w końcu vlogerzy to starzy wyjadacze gier :) Nagranie z tej części imprezy będzie można obejrzeć zapewne już dzisiaj.
W tym wypadku nagrodą było 5 000 zł do przeznaczenia na dowolny cel charytatywny.
Podsumowując. Tego typu akcje są według mnie potrzebne, dzięki nim świadomość gier wśród Polaków staje się o wiele większa, a ich wizerunek ociepla się. Ludzie chętniej kupują produkty, których wydawcy wychodzą do nich z prezentacja swojego produktu. A nie każą go kupować bez możliwości jego wcześniejszego przetestowania.
Szczególnie kiedy można miło spędzić czas podczas prezentacji takiej gry.
Swoją droga pojawia się coraz mniej dem, a jeżeli już są to pojawiają się po premierze gry... Tylko dlaczego, przecież to był najlepszy sposób na sprawdzenie gry?
Jako, że często podróżuję między Warszawą a Olsztynem postanowiłem zakupić sobie internet mobilny. Będąc klientem Plusa, a dodatkowo widząc wszędzie jego reklamy internetu LTE postanowiłem spróbować. Pakiet za 14,90 odpadł odrazu - 0,5 GB transferu skończył by się bardzo szybko... Padło na opcję 3 GB bez modemu.
Na początku podchodzilem dosyć sceptycznie do super prędkości jaką miał mi oferować LTE. Ile to razy czekałem na otwarcie Facebooka przy prędkości 3G, więc dlaczego teraz miało by się coś zmienić?
Szczęście w nieszczęściu moje oczekiwania zawiodły mnie, a internet LTE działa zaskakująco dobrze - strony otwierają się płynnie, zdjęcia szybko ładują, a czytanie codziennej prasowki to czysta przyjemność.
Podobnie chodź nie bez problemów internet działa także w podróży. Mimo, że teoretycznie powinien działać jedynie w dużych miastach i na jego obrzeżach zasięg miałem praktycznie nie przerwany. Oczywiście nie zawsze był to LTE ale w sytuacjach kiedy mój Samsung GS III, odmawiał połączenia z siecią. Internet mobilny miał kilka kresek, a obok nich widniało E.
Na podstawie tych obserwacji mogę śmiało polecić zakupienie internetu mobilnego LTE osobom, które często podróżują i potrzebują stałego dostępu do sieci.
Niedługo czeka mnie podróż do Gdańska, zobaczymy jak podczas niej będzie się on sprawował.