wtorek, 30 kwietnia 2013

Cisowianka Perlage - a gdzie tłumaczenie?

Materiał o tym miałem nagrać na swoim kanale youtube ale po kilku próbach doszedłem do wniosku, ze nie jestem jeszcze gotowy na bezpośredni występ przed kamera :)

Ale wracając do meritum sprawy. Reklamę Cisowianki Perlage widziałem już kilkakrotnie. Z wizualnego punku widzenia jest super, ale sens tego co się w niej dzieje mogę domyśleć się jedynie z kontekstu. Po jakiego grzyba poszczają w Polsce reklamę po Włosku? Dlaczego nie ma chociaż napisów?

Ja rozumiem międzynarodowy charakter kampanii ale wydaje mi się, ze oglądający powinni rozumieć reklamę... a w szczególności jej hasło przewodnie... pojawiło mi się jedno pytanie - czy producenta Cisowianki nie stać na tłumaczenie? Czy to forma oszczędności w trakcie kryzysu?

Sprawa jest z jednej strony blacha ale nie daje mi to spokoju... nie wszyscy znają Włoski... po co robić coś takiego? 
Moim zdaniem brak jakiegokolwiek tłumaczenia to wielki błąd całej kampanii...


A na dobitkę sama reklama ;)


Brak komentarzy: