środa, 24 lipca 2013

Jakub Wędrowycz i jego fenomen

Pierwsza książka poświęcona przygodom egzorcysty amatora, bimbrownika i kłusownika Jakuba Wędrowycza ukazała się w 1996 roku, w czasie czasopisma Fenix. Od tego czasu zbiory opowiadania poświęcone Jakubowi ukazywały się cyklicznie: Kroniki Jakuba Wędrowycza, Czarownik Iwanow, Weźmisz czarno kure..., Zagadka Kuby Rozpruwacza, Wieszać każdy może, Homo bimbrownikus, Trucizna.

Ich autorem jest jeden z najpopularniejszych Polskich pisarzy fantasy Andrzej Pilipiuk, z wykształcenia archeolog, dziewięciokrotnie nominowany do nagrody im. Janusza A. Zajdla, uhonorowany nią w 2002 roku za opowiadanie Kuzynki. Dwukrotnie zajął trzecie miejsce w głosowaniu na nagrodę Nautilus. Ponadto uhonorowany Pucharem Bachusa i Srebrną Muszlą. W 1998 roku nominowany do Śląkfy, nagrody Śląskiego Klubu Fantastyki w kategorii "Pisarz roku".

Ale nie o tym chciałem napisać. 

Wykreowana przez Andrzeja Pilipiuka postać wzbudziła wśród fanów fantastyki wielki entuzjazm. Przygody Jakuba, w których dokonuje wszelkiej maści egzorcyzmów, podróżuje w czasie, popija bimber i walczy z rożnymi potworami(oraz miejscowymi). Innymi słowy wszystko to, co powinien robić prawdziwy bohater ;)

Wraz z książkami, na konwentach zaczęły pojawiać się coraz to nowe inicjatywy związane z bimbrownikiem. Ich finałem było powstanie jedynych w swoim rodzaju Dni Jakuba Wedrowycz w Wojsławica - miejscu skąd pochodzi Jakub. Cały konwent organizowany jest w luźnym stylu, a co ważne wszystkie atrakcje są z nim pośrednio bądź bezpośrednio związane. Wymienię tutaj chociażby: poszukiwanie skarbu Wedrowycza  czy wycieczkę po Wojsławicach - prowadzona przez Andrzeja Pilipiuka.

Co ciekawe konwent z roku na rok przyciąga coraz większą liczbę gości, ale posiada także liczną grupę przybywające tam, co roku. Po kilku latach dzięki współpracy Marka Farfos-a oraz Krzysztofa Księskiego organizatorów konwentu powstał projekt stworzenia pomnika Jakuba Wędrowcza. Fundusze na pomnik zbierane były przez portal "http://polakpotrafi.pl", a wykonawcą projektu został Ryszard Staiński.

Tak jak wszyscy przewidywali udało się uzbierać fundusze i podczas tegorocznych Dni Jakuba Wedrowycza nastąpiło uroczyste odsłonięcie wykonanego z drewna lipowego pomnika tuż przy wjeździe do Wojsławic.



Dodatkowo obok pomnika jak i na nim pojawiły się tabliczki z imionami darczyńców oraz nazwami organizacji wspierających bądź patronujących całej akcji. Co ciekawe postacie najbardziej szczodrych darczyńców pojawia się w nadchodzących opowiadaniach o Jakubie Wedrowyczu.


Co będzie dalej? 
Na pewno tradycja Dni Jakuba Wedrowycza będzie kontynuowana, fani będą dbać o pomnik i oczekiwać na kolejne przygody sympatycznego bimbrownika...

Brak komentarzy: